Czym jest Visual Thinking?

Myślenie wizualne to sposób na rozwijanie własnych myśli, pozwalanie im na płynięcie rozwijanie się.
Visual Thinking to sposób na notowanie i przedstawianie swoich przemyśleń w atrakcyjny, graficzny sposób.
Visual Thinking w końcu to sposób na uatrakcyjnienie swoich prezentacji, zarówno tych analogowych (na kartkach czy flipczartach) jak i tych elektronicznych w prezentacjach, dokumentach.
W końcu rysunek sprawdzi się wszędzie.

Jak u mnie się zaczęło?

Profesja którą uprawiam, project management, to rozmowy i spotkania. To setki godzin spędzonych na komunikacji. Komunikacji tej mailowej, tekstowej, jak i spotkań – formalnych i nieformalnych. Konsekwencja. Wiele zeszytów poświęconych na notatki. Notatki najpierw te pisane a później cyfryzowane, przepisywane do szablonu i publikowane w różnych miejscach a na koniec archiwizowane w dokumentacji projektowej. Nudne? Okropnie. Wyobraź sobie zeszyty z notatkami, linearnymi pisane niebieskim długopisem. Za każdym razem jak robiłem takie notatki czułem się jak w szkole. Brrrrr.

Przykład zeszytu z niebieskimi notatkami

Szukając rozwiązania przypomniałem sobie o Tony Buzan’ie i jego metodach na zapamiętywanie. Mnemotechniki. (Polecam książki “Pamięć na zawołanie” i “Podręcznik szybkiego czytania” patrz. zdjęcie). Tak to sposoby na zapamiętywanie różnych rzeczy w szybki sposób. Od zapamiętywania numerów telefonów, imion i nazwisk osób, list zakupów po pełne tomy informacji. To dzięki niemu, Tonemu, pewnie znasz Mapy Myśli, techniki szybkiego czytania czy zapamiętywania jak Rzymski Pokój.

Książki Tonego Buzan’a

Jak pomyślałem tak zrobiłem. Aby nie było tak kolorowo … to była droga, czasami przez mękę ale zawsze do przodu.
Krótka historia tego doświadczenia na zdjęciu poniżej.

Moja Przygoda z Mapami Myśli

Na początku były kreski, czarne proste, kreski z tekstem. (znajdź obrazek nad którym jest opis START) Po jakimś czasie zaczęły pojawiać się kolory, jeszcze nieśmiało, dwa dodatkowe czerwony i zielony, ale już jakiś krok.
Dalej .. ano dalej, były testy kolejnych kolorów, rezygnacja z czarnego na rzecz turkusowego, fioletowego. Zaczęły pojawiać się strzałki i inne kształty. Linie zaczęły się krzywić. Coraz więcej kolorów, coraz więcej krzywizn. Efekt końcowy aż mi zapiera dech dzisiaj.

Coś mi jednak nie grało.

Produkowane obrazki spełniały swoją rolę. Łatwiej było notować, szukać informacji, zmniejszyły się notatki bo coraz częściej były tylko hasła i podsumowania tematów a nie całe zdania, wprost cytaty. Pojawiały się kolory, kształty, zawijasy, połączenia między tematami, ale brakowało ikon. Prawdziwa Mapa Myśli to głównie obraz i kolor. Tekst to raczej unikat.

Szukałem rozwiązań, ale nie mogłem znaleźć, jakoś kierunek rysunek mi nie do końca sprzyjał. Nie szukałem warsztatu z malowania.
Trzeba pamiętać zawsze, ale to zawsze, żeby uważać co sobie życzysz, o czym marzysz, bo przypadkiem może się spełnić.
Tak właśnie trafiłem na warsztaty Entuzjasta Wizualnego Myślenia.

Entuzjasta Wizualnego Myślenia

To był warsztat! Dwudniowy warsztat z flipowania. Słyszałem, że to fajne podejście do przygotowania atrakcyjnych materiałów do prezentacji. Liczyłem, że po nim właśnie zacznę zauważać jak tworzyć ikonki w moich mapach myśli, jak wypełniać je jeszcze bardziej treścią która będzie coraz bardziej i coraz mocniej zapadać w pamięć. Jakże się myliłem!

Na oby dwóch dniach warsztatów siedziałem z takim wielkim bananem na twarzy, że czasami prowadząca, instruktorka (Agnieszka Halama) pytała czy mi coś nie dolega. Bawiłem się jak dziecko. Choć w  pierwszym zdaniu gdy się przedstawiałem powiedziałem wyraźnie, pamiętam jak dziś, JA NIE UMIEM MALOWAĆ i RYSOWAĆ. Co za bzdury 🙂

Efekty, moje rysunki z tych warsztatów.

Pierwszy rysunek po 2 godzinach warsztatu
Moja praca na koniec 1 dnia warsztatu

Szaleństwo trwa

Zwariowałem. Po tym warsztacie zwariowałem. Zacząłem się tym bawić, wykorzystywać wszędzie gdzie się da. A przestrzeń jest strasznie szeroka. Zamiast pisać po prostu pooglądaj. Najbardziej cieszy mnie jednak kategoria sketchnoting. Do tego zawsze chciałem zmierzać. Więcej znajdziesz na tej stronie.

Ale uwaga, z serca ostrzegam. Przy takim zainteresowaniu, hobby, pasji, papierniczy to Twój ulubiony sklep. Trzymaj się za kieszeń!

Bank Ikon

Życzenia

Ceramika

Materiały na szkolenia

Inne rysowanie

Sketchnoting

Do czego dzisiaj używam Wizualnego Myślenia?

Lubię notować, lubię siedzieć z kartką papieru i bazgrać, potem kolorować i upiększać te bazgroły. Nawet jeśli są to notatki. Naprawdę przyjemnie się to ogląda. Mózg koduje informacje i łatwiej ją odtwarza jeśli jest zestawiona z obrazem.
Szaleństwo jest tak duże, że poszedłem dalej, ćwiczyłem i ćwiczę nieustannie. Zostałem także Trenerem Wizualnego Myślenia.

Sketchnoting – od czego możesz zacząć?

  1. Kup notes i komplet pisaków, cienkopisów. Notes gładki z czystymi kartkami albo w kropki. Cienkopisy najlepsze 3 grubości 0.3, 0.5 i 0.8. Do tego ze dwa, trzy kolory do zaznaczania treści – patrz. zdjęcia.
  2. Szukaj inspiracji w internecie. Ja korzystam z Pinteresta i Google Zdjęcia.
  3. Zbuduj własny bank ikon. Poświęć temu trochę czasu, ale warto. Naprawdę warto. Po jakimś czasie nie będzie Ci on potrzebny. Wszystko zostanie wgrane do pamięci mięśniowej i będziesz korzystać z tego banku automatycznie.
  4. Wykorzystuj każdą okazję, nawet jeśli w trakcie wydarzenia, spotkania, szkolenia czy konferencji będziesz mieć tylko zręb. Doszlifuj całość następnego dnia.

Moja dewiza:

Baw się rysując, rysuj się bawiąc.